„Nadal wszystko w grze”. Komentarz do I tury wyborów prezydenckich
Marcin Makowski BBC

„Nadal wszystko w grze”. Komentarz do I tury wyborów prezydenckich


Kategorie
Marcin Makowski – komentarz do I tury wyborów prezydenckich w Polsce w BBC World News

UAKTUALNIENIE 2 po przeliczeniu prawie 100 proc. wyników. 

Jedyna realna zmiana to brak psychologicznej granicy Trzaskowski poniżej 30, Duda powyżej 45, ale kilkunastopunktowa przewaga obecnego prezydenta to jednak spory naddatek przed drugą turą. Zapewne zadecydują bezpośrednie pojedynki w debatach (na które liczę) i skala mobilizacji/demobilizacji elektoratu Hołowni i Bosaka. Wbrew wielu opiniom, nie liczę na poprawę frekwencji 12 lipca. Tutaj może być sporo zaskoczeń. 

UAKTUALNIENIE po przeliczeniu 87 proc. wyników przez PKW, nadal czekamy na duże miasta i zagranicę. 

Wygląda na to, że spełnił się scenariusz maksimum sztabu Andrzeja Dudy, z prezydentem wyraźnie powyżej 40 proc. i Rafałem Trzaskowskim poniżej 30 proc. II tura nadal nie jest pewna, bo to zupełnie inna historia i głosowanie bardziej „przeciw”, niż „za” konkretnym kandydatem. Trudna rola przed obydwoma kandydatami, którzy będą musieli kusić elektoraty Hołowni i Bosaka, czyli łączyć ogień z wodą.Z dodatkowych rzeczy wartych zauważenia: Trzaskowski póki co z wynikiem gorszym od Bronisława Komorowskiego w I turze 2015. Duda z drugim najlepszym wynikiem w I turze w historii (lepiej tylko Aleksander Kwaśniewski w 2000 r., gdzie uzyskał prawie 54). Robert Biedroń z rezultatem gorszym od… Magdaleny Ogórek i piątym (sic!) wynikiem w Słupsku, gdzie wyprzedził go nawet Krzysztof Bosak. Cieszyć się może chyba tylko Włodzimierz Czarzasty, który wyeliminował jednego z trzech koalicjantów z gry o to, co zostało z polskiej lewicy.

Na gorąco – bardzo ciekawa I tura wyborów prezydenckich. Andrzej Duda z rozsądnym minimum na które stawiał sztab, ale bez pewnego zwycięstwa w II turze, które utrudnią lepsze dla Trzaskowskiego przepływy elektoratów.Rafał Trzaskowski bez wyniku znacznie powyżej 30 proc., na które liczyło jego polityczne otoczenie, ale jednak z solidnym drugim miejscem i perspektywami przejęcie dużej części wyborców Hołowni.Szymon Hołownia z bardzo dobrym wynikiem, który posłuży jako fundament pod nowy ruch społeczny a potem partię. Tylko na ile będzie ona nowa, skoro gdy mówił te słowa za jego plecami stał Roman Giertych? I już zapowiedział negocjacje programowe z Trzaskowskim?Krzysztof Bosak, również realny zwycięzca pod względem oczekiwań, drugi kandydat pod względem elektoratu młodych. Języczek u wagi i największa nadzieja dla Andrzeja Dudy na reelekcję. No i dwóch przegranych; Robert Biedroń, który jakby się nie starał nie jest Adrianem Zandbergiem oraz Władysław Kosiniak-Kamysz, spadający z drugiego miejsca przed majem na dół stawki w czerwcu. Jego chyba najbardziej mi żal – dobra kampania, która trafiła na zły moment. 

PS Ilu to już publicystów i polityków zdażyło określić Krzysztofa Bosaka i jego poglądy mianem „faszystowskich” albo „faszyzujących”. I od dzisiaj trzeba będzie jednak znaleźć w nich pierwiastek wolnorynkowy. Polityka bywa cudownie ambiwalentna. 

PS 2 Największymi wygranymi dzisiaj są jednak Polacy – prawie 63 proc. frekwencja. Tak wyglada korzystanie z demokracji w praktyce.